czwartek, 30 września 2010

Bo w internecie jest test na wszystko :)

Na pewno nie bez przyczyny akurat dziś trawiłam na ten test, zrobiłam dla zabawy, wyniku spodziewałam się innego, a ten który otrzymałam był niespodziewania dopasowany do mnie...
Czy masz coś w sobie z faceta?

Adam Brody


środa, 29 września 2010

Podoba mi się...

Ck.
Bo zaczęła się jesień...
Frank Usher
Nie wychodziłabym z niego, no może czasem z konieczności...

Bo lubię ją, tą sesje i oczywiście te maleństwa...
Julianne Moore dla Bulgari

Zauroczyła mnie ta kolekcja, boskie lata 50-te...


Dla mnie odkrycie: sesja i aktorka
Clemence Poesy


niedziela, 26 września 2010

Lubię to...muzyka

 http://www.youtube.com/watch?v=8ex7NFDXQoo


Piosenkę usłyszałam w Gossip Girl (s4odc2) i od tamtej pory jest w mojej głowie.

"...I'm in here, a prisoner of history..."
"...I am fearing it all, stuck inside these walls,..." 
 
http://www.youtube.com/watch?v=j9rIHPvm5c0


Ten kawałek też jest z tego odcinka i też został dodany do mojej playlisty.

wtorek, 21 września 2010

Jak ze sklepu...

Ten przepis nie jest z serii jak u mamy, ale może być z serii jak ze sklepu :) . 
Ciasteczka pieguski
Składniki:
·        1 kostka miękkiego masła
·        0,5 szklanki cukru (można 1 szklankę)
·        1 jajko
·        2,5 szklanki mąki
·        0,5 łyżeczki soli
·        0,5 łyżeczki sody
·        1 tabliczka czekolady mlecznej i 1 tabliczka czekolady gorzkiej (można 2 mleczne czekolady)
·        1 szklanka orzechów włoskich
·        3/4 szklanki rodzynek (można 1 szklankę)

Proporcje podane w nawiasach są z przepisu, ale ja go trochę zmieniłam, oczywiście wszystko
zależy od upodobań.

Przygotowanie:
Czekoladę i orzechy posiekać w mniejsze kawałki. Masło ucieramy z cukrem (możemy to zrobić mikserem, musimy jednak pamiętać o łopatkach odpowiednich do ucierania). Po otrzymaniu gładkiej konsystencji dodajemy jajko. Następnie dodajemy sól, sodę i mąkę. Na końcu dodajemy orzechy, rodzynki i czekoladę, dokładnie mieszamy. Z otrzymanej masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i ustawiamy na blaszce zachowując odstępy, ponieważ ciasto się rozpłynie(można troszeczkę spłaszczyć ciasteczka). Pieczemy 10-15 minut  w temperaturze 200 stopni. 

piątek, 17 września 2010

Coś pozytywnego, nic szczególnego...

Chciałam coś własnego i coś twórczego, a jakiś nadzwyczajnych umiejętności jeszcze nie odkryłam więc bardzo twórczo nie będzie, ale na pewno jest to coś mojego i na pewno jestem zadowolona z obecnego efektu.
 Sam pomysł pochłonęłam z powietrzem, majowo-czerwcowe łąki są bardzo pobudzające, świeże... i tak o to wracając do domu z dnia na dzień, obserwując, chłonęłam to życie, aż w końcu podkradłam cześć tej energii i schowałam w książkach. Ramki jeszcze nie zostały powieszone bo nie została postawiona ostateczna kropka nad tym 'projektem' do trzech polnych dołączyła czwarta z ogródka i teraz brakuje piątej ...  . 

niedziela, 12 września 2010

Deszczowo i strasznie słodko...

Pogoda ostatnio nie sprzyja niczemu-prawie, rzecz oczywista powinnam teraz siedzieć i się uczyć, ale dłuższa chwila w bezruchu jest dla mnie straszna od razu marznę wiec zajęcie zastępcze i o wiele ciekawsze. Wyprawa do kuchni w poszukiwaniu składników i jakiś przepis. Ciasto marchewkowe o tej porze i w taką pogodę na pewno jest ok.
Przepis pochodzi ze strony: http://www.kwestiasmaku.com/desery/ciasta/ciasto_marchewkowe/przepis.html
 
Ciasto marchewkowe
Polewa:
  • 400 g cukru pudru (można mniej)
  • 100 g kremowego serka, np. Philadelphia
  • 50 g masła
Ciasto:
  • 2 jaja
  • 200 g brązowego cukru
  • 150 ml oleju roślinnego
  • 200 g drobno startej marchewki
  • 50 g posiekanych orzechów włoskich
  • 75 g drobno pokrojonego ananasa (świeżego lub z puszki)
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 200 g mąki
  • po 1 łyżeczce: cynamonu, sody, soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Polewa: Mikserem ucieram serek wraz z masłem. Dodaję cukier puder, w 3 częściach, cały czas ucierając pomiędzy kolejnymi partiami. Wstawiam do lodówki, aby polewa lekko stężała.

Ciasto:
  • Ubijam jajka do podwojenia objętości. Dodaję cukier i dalej ubijam aż masa będzie gładka i puszysta. Wciąż ubijając na wysokich obrotach, dolewam ciągłym, cieniutkim strumieniem olej.
  • Do powstałej masy dodaję marchewkę, ananasa, orzechy, wiórki kokosowe i delikatnie mieszam.
  • Dodaję przesianą mąkę, cynamon, sodę, proszek do pieczenia i sól, delikatnie łączę wszystkie składniki. Przekładam do małej formy 21 x 21 cm, wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Piekę przez 1 godzinę, w piekarniku nagrzanym do 150 stopni.
  • Wystudzone ciasto przekrawam poziomo na 2 części. Spód smaruję 1/3 ilości polewy. Przykrywam górą ciasta i smaruję resztą polewy. Wstawiam do lodówki.

I od razu cieplej oczywiście z kawą. Dawno nie zrobiłam czegoś tak słodkiego, cukru dodałam mniej niż w przepisie, ale to i tak było za dużo. No i wracam do kserówek.   

niedziela, 5 września 2010

Trochę o mnie i o całej reszcie...

O czym będzie ten blog sama jeszcze nie wiem.
A dziś dlaczego właśnie "K", ponieważ  w moim życiu jest go sporo.

K...

-Karolina - imię nadane przez rodziców
-Kala - wszyscy tak mnie nazywaj
-Kermit - przezwisko, które nie wiem skąd się wzięło
-kalendarz - jest w nim wszystko co jest ważne i czego potrzebuje, trzecią ręka
-komórka - w niej też jest sporo: muzyka, książki, notatki, poczta, czwarta ręka
-kakao - na ciepło na zimno, do picia i do jedzenia w różnych postaciach
-kałuża, kalosze - lubię deszcz, nie codziennie ale lubię, i zapach deszczu też
-kot - mam, nawet 2, ale kocham wszystkie zwierzęta
-kawa - konieczne w filiżance, jedna dziennie o różny porach i nigdy taka sama
-kilometry - lubię pokonywać: chodzić, biegać, jeździć...
-kląć - muszę się oduczyć
-koktajle - wszystkie jakie tylko można zrobić i oczywiście wypić: owocowe, alkoholowe, warzywne, mleczne...
-kolej - może nie jest najpiękniejsza w naszym kraju ale lubię jeździć, słuchać, patrzeć...
-krajobraz - każdy jest piękny, od betonowej do tropikalnej dżungli
-komentarze - stanowczo za dużo ich wygłaszam: dobre, złe, miłe, wredne, szczere...
-komputer - koniecznie z internetem, ale nie musi być codziennie
-kondycja - nie najlepsza, ale lubię ją otrzymywać w miarę swoich możliwości, zdrowe i aktywne życie czemu nie :)
-Kraków - Moje miasto, ukochane miasto, oczywiście nie jedyne
-kuchnia - uwielbiam, koniecznie dużo gdzie mogę gotować godzinami
-kwiaty - tylko żywe, uwielbiam wszystkie, ale kocham frezje, piwonie, goździki i małe pojedyncze gerbery
-Kazimierz - ukochana dzielnica Krakowa, mogę po niej spacerować godzinami
-korkociąg - lubię wino ale w szczególności lubię je otwierać, to jest chyba trochę dziwne
-krew - nie znoszę widoku ani tego zapachu rdzy, metalu i soli 
-kropla - każda jest piękna, deszczu, rosy, wody,...
-kryształ - w każdej postaci, po prostu piękny
-księżyc - cudny w każdej swojej fazie, wszędzie ten sam i jest wielkości kciuka :D
-kąpać się - uwielbiam godzinami w wannie
-kino - lubię każde duże, małe, domowe, ale nigdy horrory
-kłótliwa - jestem i to chyba ze bardzo
-kominek - tylko z prawdziwym ogniem
-koc, kanapa, kubek i książka - bardzo dobra chwila odpoczynku
-kocham - życie, ludzi, świat...
-kobieta - prawdziwa tylko tak, która potrafi spokojnie oddychać w swoim życiu
-kokardki - są śliczne wszędzie, tylko pojedyncze i jako element albo dodatek
-komary - znajdą mnie wszędzie
-koniczynka - zielona i czterolistna
-konkursy - czasem biorę udział ale raczej nie wygrywam :)
-kontrasty - lubię wszędzie w życiu, jedzeniu, muzyce, ubraniach,....
-kosmetyki - kupuję najczęściej
-kruchy - jest każdy człowiek
-krewni - lubię moja dużą rodzinę i czas spędzony z nim też, no i rodzinę się ma tylko jedną
-kurz - nie znoszę, ale porządek jest całkiem fajny
-kupuję - jedzenie, ubrania, kosmetyki, prezenty,.... ale tylko jak mam ochotę
-kurs - prawa jazdy kiedyś zrobię

Zdjęcie moje, trochę wakacyjne, trochę sentymentalne. 

Mało czy dużo sama nie wiem, ale jedno jest pewne nic nie jest albo białe albo czarne bo często pojawia się jakieś ALE...